wtorek, 3 lipca 2012

Firanki


Mówi się, że to je wiesza się na końcu w  nowym mieszkaniu. Podobno też okno dzięki nim jest „wykończone”. Nie chciało mi się wierzyć. Nawet nie wydawały mi się niezbędne. Jednak z czasem gdy okazało się jakie piękne, kolorowe i ciekawe są teraz rozwiązania a firanki w końcu zawisły to nie mogłam wyjść z podziwu. Mamy teraz pięknie wykończone gniazdko i możemy oczekiwać na pierwszą rocznicę.

22 komentarze:

  1. Ja się nie znam na wystroju wnętrz. Nie przykładam do tego zbyt dużej wagi, ponieważ nie siedzę za często w domu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może kiedyś się to odmieni :)

      Usuń
  2. Niby firanka, a tak cieszy :)
    Mogłabyś jeszcze zdjęcie dorzucić i byłoby cudownie i dla nas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomyślę o tym, może na ulicy-herbacianej :)

      Usuń
  3. Jest coś w tym. Przy każdym drobiazgu, marudzę, po co to? Niepotrzebne etc. Ale jak się pojawi, to podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak to wygląda czasem :) nawet ja ;)

      Usuń
    2. Ja nie mogę się doczekać aż pojawią się u nas jakieś dywaniki. :)

      Usuń
  4. Kolejna osoba, która wykończyła swoje mieszkanko! Gratulacje! I pięknie wyglądasz w ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) a w ciąży to Agnieszka ;)

      Usuń
  5. No tak masz racje coś w tym jest. Gdy u nas w końcu też pojawiły się firanki od razu zrobiło się przytulniej i stan mieszkania był już mniej surowy. A wszystko w końcu ma swój czas. Cegiełka do cegiełki... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio oglądałam zasłony, też chcę zmienić wnętrze do którego się przeprowadzimy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Brawo, gratulacje ostatniego wykończenia, pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę się tak mówi? To ja chyba nie lubię mieć wszystkiego "skończonego", bo szczerze nie znoszę firanek. Chociaż... ozdobiłam nią okno w sypialni, wyrzuciłam zbędny mebel i wszystko jest takie... "moje".
    Życzę setek rocznic :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Firanki dodają czegoś w domu. Dzięki nim, staje się on taki przytulny.

    OdpowiedzUsuń
  10. a jak wyglądaja te firanki :P Fajnie, że macie już wszystko za sobą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musze pomyśleć o zrobieniu fot, wrzucę na ulicę herbacianą :)

      Usuń
  11. Hahaha a u mnie nie wiszą od kilku miesięcy, mam okno na świat dosłownie :D

    OdpowiedzUsuń